Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Rosti, ser, czekolada, góry, śnieg

Wpis

09. 03. 2010, Paulina

Rosti, ser, czekolada, góry, śnieg

Tak, tak, ostatni tydzień spędziłyśmy z Magdą w szwajcarskich Alpach w wesołym, oraz miłym naszym sercom towarzystwie braci J. Były szalone ewolucje w snow parku (to nie ja), efektowne podskoki, druzgoczące spokój ducha upadki (niestety to ja) i wzbudzające szybsze bicie serca free rideowe zjazdy pomiędzy choinkami i małymi domkami.

Wieczorami w naszym uroczym apartamencie gotowaliśmy sobie obiadki, dieta typowo górska – dużo wina, pasta, pasta, risotto, pasta, fondue. Na stoku – frytki, rosti ( ugotowane, starte na tarce i przysmażone ziemniaczki, mniam), oraz co poniektórzy kiełbaski. Mój dietetyk, gdyby takowy istniał, umarł by chyba na zawał. No cóż, ale ja sumienie mam czyste, bo wszystkie kalorie spalałam do cna walcząc o życie na desce, która całkiem dla mnie niespodziewanie, nabierała sprzecznych z moją refleksyjną naturą prędkości.
Asia tymczasem w Warszawie, oczywiście tęskniąc za nami okropnie, zrobiła fantastyczny warsztat kuchni japońskiej, z którego może zamieści krótką relację.
A tu przepis na pyszne risotto z pieczonym czosnkiem, które przygotował nam pewnego wieczoru Kuba. Podpatrzył je u Jamiego Oliviera, wypróbowaliśmy, jest naprawdę warte grzechu, choć na pierwszy rzut oka ilość czosnku może się wydać przytłaczająca. Pieczony czosnek traci jednak ostrość, zyskuje natomiast słodycz i jest w sam raz.

200g ryżu na risotto
1 cebula
2 główki czosnku
1 szklanka białego wina
1 łyżeczka suszonego tymianku lub garść świeżego
ok. 1/2 l wywaru z warzyw ( u nas była to kostka, ale bio i bez dodatków smakowych)
ok 1/3 kostki masła
2 gaście startego parmezanu

Grzanki
kilka kromek czerstwego chleba
garść migdałów
oliwa
nieco tymianku

Dwie główki czosnku wkładamy do rozgrzanego piekarnika na przynajmniej 1/2 godziny (pieczemy, aż ząbki będą na tyle miękkie, że dadzą się wycisnąć z łupinek). Drobno posiekaną cebulę smażymy na oliwie w dużym szerokim rondlu, lub garnku z grubym dnem. Po paru minutach dodajemy ryż i mieszamy, po chwili dodajemy wino i gotujemy mieszając aż alkohol odparuje. Dodajemy tymianek i stopniowo, chochelką wywar z jarzyn. Ryż będzie wchłaniał płyn i po kilkunastu minutach powinien być już prawie miękki, al dente.  Pod koniec gotowania dodajemy upieczony, wyciśniety z łupin czosnek. Zdejmujemy garnek z ognia, dorzucamy masło i parmezan.Mieszamy, przykrywamy pokrywką i zostawiamy na 3 minuty, żeby risotto było półpłynne.

Grzanki
Kroimy chleb w kostkę. Siekamy migdały, wrzucamy na patelnię i rumienimy. Dodajemy tymianek i oliwę, oraz chleb i smażymy aż będzie chrupiący. Tuż przed podanie odsączamy nadmiar tłuszczu na ręczniku papierowym i posypujemy risotto.

Słowa–klucze:
,

Komentarze

  • PAP, 9 marca 2010 napisał(a) 09. 03. 2010 o 15:07:

    We wtorek około godziny 12, przed siedzibą Mammastudio w Warszawie, zebrał się tłum z transparentami „Oddajcie przepis!” Policja szacuje liczbę demonstrantów na 7 osób. Co aktywniejszych przewieziono na komisariat, gdzie zostali przesłuchani na okoliczność spowijającego ich zapachu pieczonego czosnku. Przedstawiciele dziennika internetowego „Klapsa czy konferencja” odmówili komentarzy.

  • Paulina napisał(a) 09. 03. 2010 o 16:26:

    wrocil!!!!!!

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt