Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Gnioty hand made!

Wpis

03. 05. 2010, Magdalena

Gnioty hand made!

Jestem z siebie naprawdę dumna. Pierwszy raz własnoręcznie zrobiłam gnocchi. Gnocchi niewiele się różnią od tradycyjnych polskich kopytek. Dań typu pierogi, kluski śląskie czy kopytka do tej pory w moim reprtuarze nie było. Po takie rzeczy to się chodziło do cioci, czy do baru mlecznego albo właśnie do włocha, ale żeby samej…

Zainspirował mnie krzaczek szałwi na moim parapecie, bo szałwia idealnie pasuje do gnocchi. Przepis na kluski znalazłam w internecie. Miły pan właściciel włoskiej restauracji w Londynie poinstruował w filmiku jak należy postępować, co niniejszym przekazuję wam. Jest to naprawdę proste:

ciasto na gnocchi

1 kg ziemniaków
300 g mąki
1 jajko
sól
pieprz
1 łyżeczka cukru pudru

Ugotowane w mundurkach ziemniaki obrałam. Robi się to gdy są gorące, więc należy trzymać je przez szmatkę. Następnie starłam ziemniaki na tarce, wtedy do masy dostaje się więcej powietrza i kluseczki są bardziej puszyste. Do ziemniaków wbiłam jajko, dodałam 2 solidne szczypty soli, pieprz, 2 garście mąki i bardzo energicznie rozmieszałam. Masę ziemniakową wyłożyłam na drewniany blat i stale podsypując pozostałą mąką zaczęłam formować ciasto. Bardzo przyjemne uczucie, bo ciasto to ma niesamowitą konsystencję. Po ok 3 minutach było gotowe.

Odcinałam fragmenty ciasta i rolowałam na podłużne wałki, a następnie wzorując się na włoskim instruktorze, pewnym ruchem ręki i bardzo szybko! ( na zdjęciu widać jak jedna kluska właśnie odlatuje ) odcinałam kluseczki. Wielkość pojedynczej kluski można dobrać wedle upodobania i to jest świetne! Można też z powodzeniem udoskonalać ciasto dodając do niego posiekane zioła. Dla mnie oryginalny przepis był zbyt delikatny i wzbogaciłam go odrobiną cukru :) Na koniec kluski wrzuciłam na wrzącą wodę, są gotowe gdy wypłyną na powierchnię. Oczywiście gnocchi podaje się z sosem. Zdecydowaliśmy się na klasyczny sos z gorgonzoli. Jest to absolutny samograj.

sos gorgonzola

1 opakowanie gorgonzoli (150g)
garść świeżej szałwii
1 ząbek czosnku
1/2 szklanki białego wina
1 łyżka masła
pieprz, sól

Na patelni rozpuszczamy masło. Dodajemy posiekane zioła i czosnek podsmażamy przez ok minutę. Następnie obrany ze skóry ser. Gdy się rozpuści dodajemy wino, sól, pieprz i stale mieszając podgrzewamy jeszcze przez minutę. To by było na tyle. Ekspes.  Proponuję podawać w towarzystwie sałaty.

Słowa–klucze:
, , ,

Komentarze

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt