Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Piknikowo

Wpis

04. 06. 2010, Asia J.

Piknikowo

Obecna wiosna pozostawia bardzo wiele do życzenia…..ale są rzeczy niezmiennie wiośnie przypisane, nawet takiej zimnej i deszczowej i nieprzewidywalnej… Na wiosnę wszystko rośnie, zwłaszcza rośliny :) rośnie więc też cudowny szpinak, jeśli nie pada znowu jeździmy na pikniki! Byłam wczoraj na bardzo przyjemnym pikniku w pewnej małej mazowieckiej wsi, w środku niczego, w Kukawkach z tej okazji zrobiłam świetną tartę ze szpinakiem i pomidormi.

Tarta orkiszowa ze szpinakiem i pomidorami

Ciasto:
2,5 szklanki mąki orkiszowej
0,5 szklanki zwykłej mąki pszennej
200g masła
żółtko
2-3 łyżki wody (można użyć śmietanę, wtedy ciasto będzie bardziej kruche)
szczypta soli

Farsz:
0,5 kg świeżego szpinaku
1 średnia cebula
2 pomidory
1 jajko
0,5 szkalnki mleka
kawałek sera pleśniowego (opcjonalnie)
sól, pieprz 

Zagniatamy ciasto i wkładamy do lodówki. W tym czasie przygotowujemy farsz. Na rozgrzanej patelni podsmażamy pokrojoną w plasterki cebulę. Gdy cebula się zeszkli dodajemy wypłukany i poszarpany na małe kawalki szpinak, solimy szczyptą soli i przykrywamy na 2-3 minuty. Gdy szpinak zmięknie i opadnie… mieszamy i zdejmujemy z ognia. W małej miseczce mieszamy jajko z mlekiem, solimy i pieprzymy.
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. 
Wyjmujemy ciasto z lodówki, wyklejamy nim wysmarowaną masłem formę do tarty i wkładamy do piekarnika na 15 minut.

Podpieczony spód wyjmujemy i nakładamy na niego podduszony szpinak, rozkładamy równomiernie, zalewamy masą mleczno-jajeczną. Jeśli decydujemy się na użycie sera pleśniowego to to jest dobry moment, żeby go pokruszyć i posypać nim tartę. Na wierzchu układamy plastry pomidorów. Tartę wkładamy z powrotem do piekarnika i pieczemy, aż się wierzch przyrumieni ok 20 minut.
Super na ciepło albo na zimno z pyszną sałatą.

Słowa–klucze:
, , , , ,

Komentarze

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt