Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Truskawki trochę inaczej

Wpis

18. 06. 2010, Paulina

Truskawki trochę inaczej

Nie jestem jakąś wielką fanką truskawek. Z letnich owoców wybieram czereśnie, a truskawki owszem cieszą mnie przez chwilę, ale szybko powszednieją, ileż w końcu można wychłeptać koktajli. Dlatego też z radością powitałam nowy dla mnie trend, wplatania truskawek w pikantne dania. Najpierw na naszym warsztacie Asia zaserwowała sałatę z truskawkami i truskawkowym dressingiem, potem w pewien burzowy wieczór Jakub uraczył nas wspaniałymi szparagami w sosie truskawkowym i z gorgonzola. (Cały czas liczymy na jego gościnny wpis na blogu:)). Nie wiem kto wtedy pierwszy wpadł na pomysł pikantnej, truskawkowej konfitury czy też czatneju, gdyż parę kieliszków wina zostało już opróżnionych tego wieczoru w doborowym towarzystwie. W każdym razie ja, zabrałam się dzisiaj do roboty i idee zamieniłam w czyn, bo uwielbiam słodko-słone, lekko ostre smaki. Takie przetwory świetnie pasują do serów, ryb i zielonej sałaty.

Truskawkowa pikantna konfitura

1 kg umytych i odszypułkowanych truskawek
1/3 szklanki brązowego cukru
4 łyżki octu balsamicznego
3 łyżki zielonego pieprzu odsączonego z zalewy
duża szczypta soli
1-2 łyżki oliwy truflowej

Na dużej patelni z grubym dnem dusimy truskawki w całości, na dużym ogniu żeby szybko odparowały. Dodajemy cukier. Pieprz ugniatamy trochę w moździerzu i dodajemy do truskawek. Kiedy płyn się już mocno zredukuje, dodajemy pieprz, sól i ocet. Dusimy dalej, aż nasza konfitura stanie sie dość gęsta i na końcu, kiedy już uznamy ze starczy tego gotowania, dodajemy oliwę truflową.
Będą z tego dwa małe słoiczki, jeśli chcemy zatrzymać aromat truskawek na jesienne słoty, albo możemy zjeść część od razu w takiej oto postaci.
Awokado (proszę mi wybaczyć tego zagranicznego gościa, ale czasem ciężko mi odmówić tym zmysłowym kształtom), najbardziej aromatyczny (lub jak kto woli – śmierdzący) camembert jaki znalazłam w sklepie, parę listków bazyli i oczywiście slodko-słona, ostra truskawkowa konfitura. Może to zestawienie wydać się odrobinę nietypowe, ale mówię wam smakuje wyśmienicie.

Słowa–klucze:
, , ,

Komentarze

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt