Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Carpaccio z cukini

Wpis

22. 07. 2010, Paulina

Carpaccio z cukini


Jeszcze trochę o cukini bo to jest chyba moje ulubione warzywo. Tanie, dobre i wielozadaniowe. Najlepsza jest młoda, niewyrośnieta, jakies 10-15 cm  – wtedy jest chrupka, delikatna, z niewyczuwalnymi pestkami i można jeść ją na surowo ze skórką. Albo grilować przekrojoną na pół. Kiedyś jadłam cukinie w wieku prenatalnym chyba, bo w postaci kwiatów i to było piękne, ale widać w Polsce kwiaty jako posiłek nie są brane pod uwagę. Jeśli ktoś zna dilera kwiatów cukini to błagam o kontakt. Gwarantuje dyskrecje.
Kwiatów brak, ale kupiłam ostatnio malutkie cukinie i zrobiłam z nich lekkie, proste danie – carpaccio z cukini.

1/2 kg jak najmniejszych cukini
1/3 szklanki oliwy z oliwek
ząbek czosnku
garść świeżo startego parmezanu
sól morska
świeżo starty pieprz

Cukinie myjemy, obcinamy końcówki i za pomocą obieraczki do warzyw albo noża do sera, wzdłuż kroimy na przeźroczyste, cieniutkie plasterki.
Czosnek drobno siekamy zalewamy oliwą i intensywnie mieszamy. Odstawiamy na 15 minut, czosnek powinien opaść na dno.
Układamy cukinie na dużym talerzu, posypujemy solą i polewamy oliwą, czosnek zostawiamy, przyda nam się do czegoś innego.
Możemy zamiast naszej oliwy czosnkowej użyć oliwy truflowej, jeśli mamy, potrawa stanie od razu bardzo wyrafinowana.
Wstawiamy do lodówki na przynajmniej godzinę, po wyjęciu posypujemy świeźo startym pieprzem (genialny jest pieprz czerwony) i parmezanem. Świeża bazylia pasuje tez doskonale.
Sekret tego dania polega na dobrych składnikach – więc nie mam absolutnie sensu stosować tu jakiś tańszych zamienników, to się wtedy nie uda.
Smacznego!

Słowa–klucze:
, ,

Komentarze

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt