Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Pieczona cukinia z kurkami

Wpis

19. 07. 2010, Paulina

Pieczona cukinia z kurkami


Lato w mieście w pełni, upalne jak sie patrzy, choć dziś jakby troche chłodniej się zrobiło. Skoro mamy lato to są i kurki i cukinia i zioła na parapecie rosną, ogólnie jest bardzo fajnie. Nawet jeśli wszyscy naokoło się rozjechali a to nad morze, a to nad jezioro, a to gdziekolwiek indziej,  a ja zostałam na posterunku, bo akurat robota się zwaliła na głowę w ilości hurtowej.

Ale wracając do kurek i cukini to moja propozycja na letnią kolację, dla tych co nie boją się włączyć piekarnika, wygląda tak.

3 niewielkie cukinie
250 gr kurek
4 ząbki czosnku
50 gramów pokruszonej koziej fety (moze być zwykła)
garść świeżej bazylii
oliwa
świeżo starty pieprz

Cukinie myjemy, odkrawamy końce, kroimy wzdłuż na centymetrowe plastry, potem na mniejsze kawałki. Układamy w blaszanej formie do pieczenia, tak żeby na siebie nie nachodziły, jeśli jest za mało miejsca, użyjmy dwóch foremek. Obficie skrapiamy oliwą i solimy. Dodajemy ząbki czosnku w całości. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy ok 20 minut aż się ładnie zrumieni.
Płuczemy kurki i dokładnie je osuszamy, większe kroimy na mniejsze kawałki. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy kurki i smażymy na dużym ogniu, aż odparuje z nich nadmiar wody. Pod koniec smażenia delikatnie solimy i pieprzymy, dodajemy posiekaną bazylie. Wyciągamy cukinie z piekarnika. Czosnek wyciskamy z łupinek i dodajemy do kurek. Mieszamy wszystko razem z cukinią. Na talerzach posypujemy pokruszoną fetą. Podajemy z bułęczką albo bez, dwie osoby powinny się tym najeść :)
Smacznego.

Słowa–klucze:
, ,

Komentarze

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt