Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Morele. Crumble.

Wpis

04. 08. 2010, Paulina

Morele. Crumble.

Upalny lipiec już za nami, temperatury spadły – można sie wziąć za gotowanie a nawet pieczenie. Z nowości owocowo warzywnych mamy wygrzane słońcem, słodziutkie, małe morele. Doskonale nadają się na crumble, czyli owoce zapiekane z kruszonką. Deser kryzysowy, popularność zdobył w Anglii w czasach II Wojny Światowej, kiedy ze względu na braki w zaopatrzeniu, ciężko było zdobyć odpowiednią ilość mąki, masła, cukru i jajek do upieczenia normalnego ciasta. Dla nas w 2010 oznacza to, że jest to deser lekki i dietetyczny. Hmm, gdyby tak idąc tym tropem na każdą życiową niedogodność spojrzeć z innej perspektywy….
Do crumble świetne są też jabłka, gruszki, maliny  czy śliwki. Ostatnio widziałam w necie, że ktoś zapiekał również agrest.
Moją prywatną innowacją w crumble jest kruszonka, w której używam mielonych orzechów, w związku z tym używam jeszcze mniej mąki niż w tradycyjnych przepisach.

Crumble z morelami
3/4 kg dojrzałych moreli
1/2 kostki masła
100 gramów orzechów włoskich
1 szklanka brązowego cukru
1/2 szklanki mąki

Szklaną, dość głęboką formę smarujemy masłem. Morele myjemy, pozbawiamy pestek i w połówkach układamy ściśle w formie.
Orzechy mielimy w blenderze na drobny pył, mieszamy z cukrem, mąką i masłem. Kruszonka powinna mieć konsystencje pokruszonego twarogu. Wstawiamy ją na 10 – 15 minut do zamrażarki. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Schłodzoną kruszonką posypujemy owoce i wstawiamy do piekarnika na jakieś 20 minut, aż kruszonka się łądnie przyrumieni.
Zjadamy jeszcze ciepłe z lodami. Doskonale smakuje również na niedzielne śniadanie.

Słowa–klucze:
, ,

Komentarze

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt