Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Pieczona papryka

Wpis

08. 09. 2010, Paulina

Pieczona papryka

Jedliście kiedyś pieczoną paprykę? Nie zapiekaną, ale pieczoną, obraną z cienkiej skórki i zamarynowaną w oliwie z czosnkiem? Słodko skarmelizowaną, delikatną i aromatyczną? Jeśli nie, to musicie tego spróbować, właśnie teraz, kiedy sezon na paprykę w pełni! Naprawdę nie znam nikogo komu by to nie smakowało. Nawet tacy zagorzali antagoniści papryki jak Asia J się tym zajadają.
Przygotowanie jest banalnie proste, może trochę czasochłonne.

Pieczona marynowana papryka
1 kg czerwonej papryki – ładnej i mniej więcej takiego samego rozmiaru
3/4 szklanki oliwy
2-3 ząbki czosnku
sól

Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni. Paprykę myjemy i w całości układamy na kratce w piekarniku. Warto pod kratką położyć folie aluminiową lub papier pergaminowy – z papryki czasem kapie sok, który strasznie trudno potem domyć. Pieczemy, aż skórka się zrobi bąblowata i sczernieje trochę – ok 20-30 min.
Gorące papryki wkładamy do dużego garnka, przykrywamy folią aluminiową i przykrywką – muszą się zaparzyć. Cierpliwie czekamy aż ostygną, wtedy palcami delikatnie zdejmujemy skórkę oraz pozbywamy się ogonków i nasion. Dzielimy na mniejsze kawałki i układamy na durszlaku żeby odsączyć reszte soku. Czosnek miażdżymy z solą i mieszamy z oliwą. W szklanym naczyniu (przeźroczystym najlepiej, bo papryka bardzo ładnie wygląda z boku) układamy paprykę zalewamy oliwą z czosnkiem i wkładamy do lodówki. Możemy ją jeść w zasadzie od razu, ale może postać też parę dni w lodówce. Jeśli mamy czas i ochote możemy zawekować parę słoików na zimę.
Taka papryka wspaniale nadaje się do sałatek, drobno posiekana do pomidorowej salsy, jako przystawka z mozzarellą lub kozim serem…Jest pyszna!

Słowa–klucze:
,

Komentarze

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt