Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Zupa z dyni. Czyli jak przetrwać zimę.

Wpis

17. 10. 2010, Paulina

Zupa z dyni. Czyli jak przetrwać zimę.


Podobno idzie mroźna zima. Nie żartuję. Media donoszą, że między innymi z powodu katastrofy w Zatoce Meksykańskiej, Golfsztrom czyli prąd oceaniczny odpowiedzialny za łagodzenie klimatu w naszym rejonie osłabł. W związku z tym to ma być naprawdę wyjątkowo ostra i długa zima. Zeszłoroczne chłody to pikuś. Buka zagości u nas na dobre.
Nie wiem jak Wy, ale ja się zaczynam poważnie przygotowywać. Uszczelniłam okna na przykład. Rozglądam się też za kimś do kogo mogłabym się przytulić w mroźne noce, rozważam też termofor;)
Przygotowując ostatnio zupę z dyni, wpadłam na pomysł, żeby włożyć do słoików gorący mus i zapasteryzować. Dyni jest teraz pełno i jest bardzo tania, przetworzenie zabiera niewiele czasu, a w mroźny zimowy wieczór, taka rozgrzewająca, pomarańczowa zupa będzie jak wybawienie!

Kupmy więc na bazarku wielką dynię, przytargajmy do domu (możemy poprosić przystojnego sąsiada o pomoc we wniesieniu na 3 piętro jeśli nie mamy windy), potrzebujemy jeszcze dużo litrowych słoików, wolne popołudnie, ostry nóż i duży garnek.Ja wciągnęłam w ten plan Aśkę i pojawiłam się u niej wczoraj tocząc przed sobą 13 kilogramową dynię i pobrzękując słoikami. Japońskim ostrym nożem przekroiłyśmy dynię na pół, potem na ćwiartki i pozbawiłyśmy pestek wraz z nitkowatym wnętrzem. Dalej ciach, ciach na mniejsze kawałki i obrałyśmy ją ze skórki. Potem w grubą kostkę i wrzuciłyśmy do garnka. Przydało się dodać odrobinę wody – tylko tyle żeby się nie przypalało, sól i dusiłyśmy wszystko ok. 20-30 minut, aż dynia się rozpadła. Gorącą włożyłyśmy do wyparzonych w zmywarce słoików, odwróciłyśmy do góry dnem i zostawiłyśmy aż wystygną.
2 godziny +13 kg dyni+ 2 osoby + 4 garnki – 1 przeszkadzający kot = 12 dużych słoików przecieru dyniowego do zupy. Zdążyłyśmy nawet do kina na 20.

A jak zrobić z dyniowego musu pyszną zupę? Jest wiele sposobów, mój ulubiony ostatnio to z mleczkiem kokosowym i imbirem.

Zupa z dyni ( dla 3-4 osób)
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
kawałek świeżego imbiru (ok 2 cm)
1-2 małe papryczki chili lub szczypta pieprzu cayenne
1 litr gęstego musu z dyni / 1,5 kg dyni świeżej
1 puszka mleka kososowego
sól
1/4 litra bulionu warzywnego lub gorącej wody
olej do smażenia

Kroimy drobno cebulę, czosnek, imbir ścieramy na tarce, papryczkę drobno kroimy. W dużym garnku rozgrzewamy olej, podsmażamy cebulę i przyprawy. Dodajemy mus z dyni, bulion z warzyw lub gorącą wodę i gotujemy kilka minut. Solimy. Pod koniec dodajemy mleczko kokosowe, już wtedy nie gotujemy. Studzimy i miksujemy. Jeśli zupa jest za gęsta dodajemy troszkę gorącej wody. Możemy posypać świeżą, posiekaną kolendrą. Smacznego!!

Słowa–klucze:
, ,

Komentarze

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt