Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Białe jak śnieg….ryżowe naleśniki

Wpis

11. 12. 2010, Asia J.

Białe jak śnieg….ryżowe naleśniki

Dookoła śnieg, mróz albo jakaś szara chlapa zamarzyły mi się egzotyczne aromaty. Białe ryżowe naleśniki z nadzieniem pachnącym kolendrą i imbirem…białe jak śnieg, ale rozgrzewające jak słońce.

Naleśniki ryżowe z aromatycznym farszem
papier ryżowy – 20 arkuszy
cienki  makaron sojowy
średnia cebula
1/4 małej białej kapusty
2 średnie marchewki
kawałek białej rzepy
świeża kolendra
garść kiełków fasoli mung
3 cm kawałek świeżego, startego imbiru
1-2 ząbki strtego czosnku
2 łyżki sosu rybego
1 łyżeczka cukru
sos sojowy

Wszystkie warzywa obieramy i kroimy na cienkie paseczki. Rozgrzewamy 2-3 łyżki oleju roślinnego na patelni, wrzucamy cebulę, kapustę, marchewkę i rzepę, dodajemy starty czosnek i stary imbir. Mieszamy i smażymy kilka minut. Posypujemy cukrem, dodajemy sos rybny, znowu mieszamy i smażymy jeszcze 3-4 minuty. W międzyczasie przygotowujemy cienki makaron sojowy według przepisu na opakowaniu. Gotowy makaron odcedzamy i tniemy jeszcze na sitku nożyczkami na kilucentymetrowe kawałki. Pokrojony makaron, mieszamy z warzywami na patelni, dodajemy  kiełki i posiekaną kolendrę. Farsz jest gotowy.
Przygotowujemy naczynie, w którym będziemy namaczać papier ryżowy, idealna jest np. forma do tarty. Przygotowujemy też duży talerz lub deskę na której będziemy zwijać naleśniki. Do naczynia wlewamy gorącą wodę, do wody wkładamy arkusz papieru ryżowego i namaczamy go z każdej strony tak, żeby dobrze zmiękł. Gdy jest suchy uważamy, żeby się nie pokruszył, gdy jest namoczony, uważamy żeby się nie porwał… Namoczony naleśnik ostrożnie kładziemy na desce i nakładamy łyżkę farszu, powoli zawijamy zaczynając od dołu, zawijamy boki i rolujemy , aż do samej góry. Gotowe naleśniki podgrzewamy na parze, używając bambusowej nakładki albo urządzenia do gotowania na parze. Pamiętajmy, aby pod naleśniki położyć liść kapusty lub sałaty, może być też ostatecznie papier do pieczenia, żeby nie przywarły. Gotowe posypujemy posiekaną kolendrą, podajemy do nich sos sojowy albo sos słodko-kwaśny.

Słowa–klucze:
, , , , ,

Komentarze

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt