Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Biała zupa na białym tle

Wpis

16. 01. 2011, Magdalena

Biała zupa na białym tle

Czas wreszcie przerwać tę złowrogą ciszę! Jakoś się tak złożyło że przez te święta, choroby, sylwestry i inne nie było czasu żeby coś wrzucić na Klapsę. Ja osobiście ostatnio w mojej kuchence eksperymentuję mało zdając się głównie na wypróbowane przepisy. Znalazłam jednak coś co może Was zaciekawić w te zimowe dni. Poniższą białą zupę przyrządzałam jeszcze jak bialutki śnieg pokrywał naszą kochaną stolicę i chciałabym niniejszym prosić o przywrócenie tamtego stanu rzeczy :)

Zupa krem z selera i ziemniaków.
2 duże głowy selera
3 średnie cebule
5 średnich ziemniaków (trochę mniej niż 1kg)
4 łyżki oliwy z oliwek
2 listki laurowe
kilka ziarenek pieprzu
ziarenko ziela angielskiego
natka pietruszki
duży garnek!
opcjonalnie gruby plaster wędzonego boczku, ale bez boczku też jest pyszna

Zupa ta jest bardziej niż prosta jednak dosyć długo się ją gotuje. Dlatego dobrze jest ją wstawić przed rozpoczęciem oglądania jakiegoś dobrego filmu :) Na początek obieramy cebulę i drobno ją siekamy. Wrzucamy na oliwę. W międzyczasie obieramy selera i kroimy go na kawałki. Czekamy aż cebula lekko się przysmaży i dodajemy do niej selery. Dusimy je razem pod przykryciem na wolny ogniu ok 10 minut aż zmiękną. Obieramy ziemniaki i kroimy na kawałki. Kiedy selery są już trochę miękkie dodajemy ziemniaki, pokrojony w kostkę boczek, przyprawy i zalewamy wszystko 2 litrami wody. Doprowadzamy do wrzenia, a następnie zmniejszamy ogień i gotujemy wywar przez około godzinę. Gdzieś tak w połowie gotowania doprawiamy solą. Po godzinie odstawiamy zupę do wystygnięcia. Kończymy film i miksujemy całość. Zupa ma bardzo delikatny smak. Najlepiej podawać ją z kropelką oliwy i posiekaną natką. Doskonale smakuje posypana prażonymi nasionami (słonecznik, sezam, pestki dyni) i tartym parmezanem. Smacznego i białego!

Słowa–klucze:
, ,

Komentarze

  • Magdalena napisał(a) 16. 01. 2011 o 23:19:

    Zapomniałam napisać że przed zmiksowaniem należy usunąć listki laurowe :)

  • Olga Ł. napisał(a) 17. 01. 2011 o 11:12:

    Madziula, dobrze ze sie zabralaś za selera! Ja uważam że jest niedoceniany… np. pure z selera to pycha, fantastyczny dodatek do ryb albo mięsa, robi sie je bardzo prosto – wlasciwie tak jak poczatek tej zupy, tylko nie dodaje sie ziemniakow i dolewa tylko troche wody, potem sól pieprz i odrobina soku z cytryny.

  • pau napisał(a) 17. 01. 2011 o 13:24:

    Tak, ja tez chcialam zdementowac te plotki, ze porwali nas kosmici czy co gorsza ze jestesmy na diecie od nowego roku. Jestemy, zyjemy, ja co prawda zywie sie ostatnio glownie kasza jaglana z powodu braku czasu, moze poswiece jej jakis zachecajacy wpis. Zupka wyglada smakowicie!!!

  • Magdalena napisał(a) 18. 01. 2011 o 12:12:

    Seler rządzi! i pieczony też razem kartofelkami, pietruszką i marchewką, czosnekiem polany gęsim tłuszczem mmm.

  • ania vel vespertinee napisał(a) 24. 02. 2011 o 18:22:

    W domu takie cudo często robimy – tzn. najpierw mamcia, potem ja :) Pyszna rzecz.

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt