Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Chai

Wpis

27. 02. 2011, Paulina

Chai

Mam swoje hity,  jednym z nich jest bez wątpienia aromatyczny, słodki, gorący chai czyli indyjska mleczna herbata z przyprawami. Jeszcze nikt się nie oparł temu magicznemu naparowi, w pamięci przechowuję zaś te błogie miny i rozkoszne westchnienia znad parującego termosu czy glinianej czarki. Tak moi mili, zima trzyma, napijmy sie gorącej, zbyt słodkiej, rozkosznie pachnącej kardamonem i goździkami herbatki. Przepisów na chai jest wiecej niz połączeń kolejowych w Indiach, ale według mnie kluczową przyprawą jest właśnie kardamon, to jest dominująca nuta smakowa w chai masali, którą przywiozłam kiedys z Delhi. Kiedy masala (czyli mieszanka przypraw) się skończyła, stworzyłam swoją, mieszając po prostu opakowanie zmielonego kardamonu, cynamonu i imbiru. I działało! Ale ostatnio podeszłam do tematu ambitniej i efekty też były świetne, więc zachęcam do wypróbowania tego przepisu.

Potrzebujemy:
5-7 nasion kardamonu
pół laski cynamonu
mały – 2cm – kawałek świeżego imbiru
5-7 goździków
2 torebki czarnej herbaty
półszklanki mleka skondensowanego, niesłodzonego
2 -3 łyżki brązowego cukru

Przyprawy kruszymy w moździerzu. Rondelek stawiamy na małym ogniu i chwilę podgrzewamy pokruszone przyprawy. Zalewamy dwoma szklankami zimnej wody, powoli doprowadzamy do wrzenia, dolewamy mleko. Chai powinien być mocno mleczny dlatego używam mleka skondesowanego, a nie normalnego. W Indiach chętnie natomiast się stosuje mleko w proszku, może gdyby mleko z proszku nie kojarzyło mi się dzieciństwem to też bym po nie sięgnęła.
Dodajemy herbatę z rozdartych torebek -tak, tak, chai to nie jest historia o wyrafinowanym parzeniu herbaty, dlatego Lipton z torebki dokonale się tu sprawdza. Chwilę to wszystko gotujemy, kilka minut – według mnie gotowanie herbaty w mleku jest kluczowe dla tego napoju. Słodzimy mocno brązowym cukrem. Możemy też użyć miodu, albo białego cukru – co mamy pod ręką.
Gorący napój przecedzamy przez gęste sitko – nie chcemy przecież pluć listkami herbaty i kawałkami przypraw. Rozlewamy do małych czarek. Oczywiście jeśli damy więcej przypraw nasz chai będzie bardziej esencjonalny, jeśli dodamy więcej mleka i wody – delikatniejszy, możemy dodać też parę kropli esencji waniliowej dla bardziej aksamitnego smaku. Inny też będzie charakter tego napoju z suszonym imbirem. Olbrzymie pole do prób, a ciężko jest popełnić błąd. Polecam!!!

Słowa–klucze:
, , ,

Komentarze

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt