Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Wegetariańska zupa pho

Wpis

13. 04. 2011, Paulina

Wegetariańska zupa pho

Dosyć mam już tych narzekań na pogodę. Mamy kwiecień, mieszkamy w Polsce i jest jak jest, czasem słońce, czasem deszcz. Alan Bean- jeden z astronautów, który załapał sie na słynną wysokobudżetową wycieczkę, od czasu lotu na Księżyc ani razu nie narzekał na pogodę na Ziemi, mówi, że uwielbia fakt, że MAMY pogodę.
Karmię więc moją melancholijną duszę, patrząc na targane wiatrem nagie gałęzię, bo potem znów będzie gorące lato i wtedy trzeba będzie sie bawić i nosić te bluzeczki w neonowych kolorach.
Tymczasem na rozgrzewkę i wzmocnienie proponuje wietnamską zupę pho, czyli jak to określiła A. rosół z imbirem. Klasyczna zupa pho powstaje z esencjonalnego wołowego rosołu, ja krowy wolę oglądać w reklamach Milki niż je gotować ,więc proponuje Wam wersję wegetariańską.

Bazą zupy jest wywar warzywny, z imbirem, czosnkiem i papryczką chili, do tego makaron ryżowy, krótko gotowane warzywa, kiełki, opcjonalnie tofu i dużo świeżej kolendry i szczypiorku.

1,5 l wywaru z jarzyn lub dobrego warzywnego bulionu z kostki
¼ kg boczniaka
2 marchewki
1 por
8-10 kolb młodej kukurydzy ze słoika
1 pęczek cebulki dymki
1 pęczek świeżej kolendry
3 łyżki oleju roślinnego
2 garście kiełków fasolki mung lub soi
2 ząbki czosnku
½ łyżeczki mielonej kolendry
1-2 strączki ostrej paryczki drobno posiekane
4cm kłącza świeżego imbiru
½ cytryny
sos sojowy
1 łyżka brązowego albo miodu
200 g makaronu ryżowego (1 opakowanie)

Czyścimy boczniaki, osuszamy, odkrajamy grube nóżki, dzielimy na części wzdłuż blaszek. Marchewki czyścimy, kroimy w słupki, pora na pół i wzdłuż w cienkie paseczki, kolby kukurydzy wzdłuż na cztery części. W dużym garnku rozgrzewamy olej. Dodajemy przyprawy, starty imbir, posiekany drobno czosnek, chwilę podsmażamy. Wrzucamy pokrojone boczniaki, podsmażamy kilka minut, aż puszczą płyn, dodajemy bulion. Gotujemy chwilę i wrzucamy warzywa. Dodajemy łyżkę cukru. Warzywa gotujemy bardzo krótko dosłownie 2 minuty, żeby nie straciły chrupkości. Zdejmujemy zupę z ognia i dodajemy kiełki, sos sojowy do smaku, wyciśnięty sok z cytryny.
Osobno przygotowujemy makaron według przepisu na opakowaniu, wykładamy go do dużych miseczek, zalewamy gorącą zupą i posypujemy posiekaną dymką i kolendrą.
Z tych proporcji wyjdą 4 duże miski pysznej zupy.

Słowa–klucze:
, , , ,

Komentarze

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt