Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Caponata na lato

Wpis

01. 08. 2011, Paulina

Caponata na lato

Było sobie lato. Kiedyś, gdzieś. Jest napewno na pólnocy w Szwecji i Norwegii, na Sycylii też je widziałam. W czerwcu. U nas wczoraj sie skończył lipcopad, więc z życzeniami pogodnego i upalnego sierpnia zapraszam na caponate siciliane. Jest to popularne włoskie danie, z bakłażanów, pomidorów, selera naciowego i innych. Oczywiście z caponatą tak jak z bigosem, każdy włoski kucharz i kucharka ma jeden, prawdziwy, nalepszy przepis, a reszta to jakieś marne podróby. Mój przepis to kompilacja wspomnień i internetowych poszukiwań.

Sycylijska caponata ma w sobie orzeszki pini, rzadziej migdały bądz pistacje ale to też sie zdarza. Czasem rodzynki, dodaje się do niej odrobinę cukru – czujecie te arabskie wpływy? Nic dziwnego wystarczy spojrzeć na mapę. Sycylia leży przecież u wrót Afryki. Także dodaje się do niej sycylijskie (zaskakujące, nieprawdaż) kapary – takie duże, pękate, caperi, można je czasem u nas dostac, ale normalne też będą ok.
To nie narzekajmy już na pogodę i skoczmy do sklepu po bakłażany i pomidory.

2 średniej wielkości bakłażany
1 kg dojrzałych pomidorów
1 duża cebula
3-4 łodygi selera naciowego
2 ząbki czosnku
garśc kaparów
garść zielonych oliwek bez pestek
2 łyżki stołowe uprażonych orzeszków pini
1 łyżka brązowego cukru
1 łyżka octu winnego
1/2 szklanki oliwy z oliwek
garść świeżej bazylii

Bakłażany kroimy w grubą kostkę, rozgrzewamy na dużej patelni z grubym dnem połowe oliwy i smażymy. Lekko solimy, mieszamy, możemy je przykryć żeby szybciej zmiękły. Odkładamy na bok na talerz. Rozgrzewamy reszte oliwy smażymy cebulę pokrojoną w kostkę i selera pokrojonego na małe kawałki.
Pomidory parzymy wrzątkiem i obieramy ze skórki. Kroimy na ćwiartki i pozbawiamy pestek i wodnistego środka. W rondelku dusimy je do postaci pomidorowej pulpy.
Gdy cebula i seler są już miękkie dodajemy, posiekany czosnek, kapary (bez ogonków jeśli używamy sycylijskich) posiekane oliwki. Dalej pomidowrową pulpę, usmażone bakłażany, cukier i ocet. Orzeszki pini lub inne. Sprawdzamy czy jest wystarczająco słone – oliwki i kapary mają dużo soli w sobie więc strożnie z tym soleniem. Dusimy wszystko razem około 5 minut – ostry smak octu powinien odparować.
Podajemy z bagietką, posypane świeżą bazylią. Myślimy o słońcu. Smacznego

Słowa–klucze:
, ,

Komentarze

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt