Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Noworoczne naleśniki

Wpis

31. 12. 2011, Paulina

Noworoczne naleśniki

Być może przyjdzie Wam do głowy powitać Nowy Rok jakimś wykwintnym śniadaniem. Oczywiście zamknięte sklepy i kawiarnie, w głowie szum, ale kilka podstawowych produktów – mąka, jajka, mleko, jogurt, masło, plus parę przypraw, mały słoiczek domowej marmolady, może się okazać że to wszystko akurat jest pod ręką. I już, to wystarczy żeby przygotować pyszne naleśniki, w wersji amerykańskiej czyli – grube, puchate pancakes!

Podstawowy przepis

  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka mleka (opcjonalnie pół na pół z kefirem)
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka stopionego masła
  • 1 łyżka brązowego cukru
  • szczypta soli

Ciasto dokładnie mieszamy, odstawiamy na pół godziny. Ja do moich naleśnikasów dodalam drobno starty imbir (1 łyżkę), szczyptę cynamonu i rodzynki namoczone w rumie. Akurat to miałam pod ręką, ale świetne też będą banany, pokrojone drobno jabłka, pokruszona czekolada lub orzechy.

Naleśniki smażymy na maśle, mniej więcej dwie łyżki ciasta na jeden naleśnik, fajne są takie nieduże, okrągłe. Z dodatków oczywiście klasyk -syrop klonowy, ale też jogurt grecki, pokrojone owoce czy jakieś pyszne domowe konfitury. U mnie był to pyszny dżem z pomarańczy który dostałam od E. na gwiazdkę oraz konfitura malinowa którą wysmażyłam z póznych malin we wrześniu.
Pycha!

A w Nowym Roku życzę Wam wielu pysznych śniadań i wiele MIŁOŚCI!!!!!

Słowa–klucze:
, ,

Komentarze

  • asieja napisał(a) 02. 01. 2012 o 9:22:

    przyjemnie tak zaczynac nowy rok!

  • Natalia napisał(a) 05. 01. 2012 o 2:22:

    Tak się zarajam Waszym przepisem, że pobiegłam od razu do sklepu i zaopatrzyłam się we wszystkie składniki. Po powrocie do domu przygotowałam naleśniki. Zgodnie ze wskazówki nakładałam na patelnię dwie łyżki (stołowe) ciasta. Ale wyszły mi takie maleńkie i bardzo cienkie placuszki… :-(

  • Paulina napisał(a) 05. 01. 2012 o 10:07:

    Hmm, wiesz trudno powiedziec, ale moze proszek do pieczenia był stary, albo zawilgotniały, czasem to jest przyczyną niewyrośniecia ciasta. One powinny sie zrobic puchate, własnie dzieki proszkowi (proszku).
    Przykro mi, ze sie nie udały :(

  • Natalia napisał(a) 05. 01. 2012 o 23:51:

    Paulino,
    a na blogu identyczne proporcje podałaś? Na bank wsypałaś pół łyżeczki proszku?

  • Paulina napisał(a) 06. 01. 2012 o 10:53:

    tak mniej wiecej, staram się zawsze dawać jak najmniej proszku – bo według mnie on nie jest super zdrowy, ale czytalam ostatnio o tym gdzies u kogos na blogu, ze proszek sie starzej, wietrzeje i wilgotnieje – i zdarza sie ze przez to nie wyjdzie ciasto. A czasem uzywam takiego alternatywnego eko proszku i jego sie dodaje wogóle więcej bo jest słabszy.
    ale przejrzalam troche amerykanskich przepisow na pancakes – i tam ilosc proszku wacha sie od 1/2 łyzeczki na szklanke mąki do 2!! Wiec 1/2 to minimalna ilośc – może dodaj nastepnym razem 1, dla pewnosci.

  • Sylwia napisał(a) 10. 01. 2012 o 11:47:

    Zrobiłam, spróbowałam, pokochałam…. Dziękuję za pychotkę :)

  • Majka napisał(a) 07. 03. 2012 o 7:52:

    I te pokrojone owoce wprost do ciasta? I się nie przypalą? Czy dopiero po usmażeniu? Hmm…

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt