Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: american pie!

Wpis

27. 06. 2012, Asia J.

american pie!

Przepis na to ciasto został brutalnie wyrwany z kolorowej gazety, pzretestowany i dostarczony razem imbirowymi ciasteczkam (z których zrobiony jest spód deseru) zza oceanu, specjalnie na tę okazję.   Ponoć robi wielką karierę w USA, więc dlaczego nie miałybyśmy go spróbować? Gdy pierwszy raz przeczytałam składniki włos mi się zjeżył, postanowiłam jednak nie ulegać własnym przesądom i podjęłam wyzwanie. Ciasteczka, mleko skondensowane słodzone ( kto tego nie uwielbia???), trochę cytryny i tłusta śmietana 36% … Pomyślałam, że to musi być albo straszne albo pyszne, a skoro jest takie popularne to coś w tym musi być, w końcu nie tak bardzo różnimy się od Amerykanów. Poza tym mam zaufanie do Kasi, która przepis przywiozła. Okazja była bardzo wyjątkowa, razem z Pau postanowiłyśmy nie urządzać Magdzie tzw, również amerykańskiego Baby Shower, w związku z tym zaprosiłyśmy kilkanaście bliskich jej koleżanek do zrealizowania wspólnego projektu. Projekt też ma swoje korzenie w Aemeryce, więc amerykański deser wpisywał się idealnie. To było przyjęcie niespodzianka, która bardzo nam się udała, Magda była zaskoczona, potem była jeszcze bardziej zaskoczona jak wręczyłyśmy jej nasze wspólne dzieło – patchwork zrobiony z myślą o niej i o jej nienarodzonym jeszcze synku. Było bardzo wzruszająco, wesoło i pysznie. Ukoronowaniem wieczoru były desery – crumble rabarbarowo-truskawkowe – gorące z lodami waniliowymi no i cytrynowy deser!

Ciasto cytrynowe

  • 25 dkg imbirowych herbatników
  • 1 puszka słodzonego mleka skondensowanego
  • 1 łyżka stołowa startej skórki z cytryny
  • 1/2 szklanki soku z cytryny
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 jajka
  • 6 łyżek roztopionego masła
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 mały kubeczek śmietany kremówki 36%
  • 2 łyżki stołowe cukru

    Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. W blenderze rozdrobnij ciasteczka na ciasteczkowy miał. Dodaj do niego roztopione masło, cukier puder i 1/2 łyżeczki soli, dobrze wymieszaj, żeby składniki ładnie się połączyły. Wyłóż masę do 30 cm formy do pieczenia i poprzyciskaj, żeby dobrze przylegała do dna i brzegów ,możesz to zrobić ręką lub pomóc sobie szklanką z płaskim dnem. Wstaw do nagrzanego piekarnika na około 16-18 minut, aż zobaczysz że brzegi są podpieczone. Całe ciasto w procesie pieczenia trochę się podnosi, ale po ostygnięciu opada i twardnieje więc nie trzeba się tym martwić. Cisto stygnie, więc możesz przygotować nadzienie. W misce wymieszaj mikserem puszkę mleka, 2 jajka, sok z cytryny, startą skórkę cytrynową i pozostałą 1/2 łyżeczki soli. Mieszaj tak długo, aż masa zgęstnieje to trwa tylko chwilę. Wylej masę na wystygnięty spód i wstaw do nagrzanego piekarnika na kolejne 20 minut. Po wyjęciu z piekarnika odstaw ciasto do wystygnięcia i wstaw do lodówki na 2 godziny. To ciasto ma taką właściwość, że można je przygotowaćc nawet kilka dni wcześniej. Przed podaniem ubij śmietanę z dwoma łyżkami cukru, nałóż na wierzch deseru, posyp startą skórką z cytryny. To było pyszne!!!


Słowa–klucze:
, , ,

Komentarze

  • Majka z Podlasia napisał(a) 28. 06. 2012 o 7:38:

    Właśnie przypomniał mi się film z Winnoną Rider, w którym kobiety w swoim kręgu szyły patchwork (nie pamiętam tytułu) i rozmawiały o życiu. Twierdziły, że każde życie to taki patchwork (makatka) i każde jest inne i tylko jego. Pamiętam, że ten film wzruszył mnie do łez, bo wiele było w nim prawdy. Też bym chciała dostać taki patchwork. Jest piękny!
    A te ciasteczka imbirowe to z jakiej firmy polecacie?

  • Magdalenka napisał(a) 28. 06. 2012 o 7:39:

    Desery były powalajace!!!

  • Asia J. napisał(a) 28. 06. 2012 o 9:57:

    Maja ja użyłam takich przywiezionych z USA – były twarde i mało słodkie, ale tu napewno coś jest np te i Ikea by sie nadały, ale nasze rodzime też sie jakieś znajdą, trzeba poeksperymentować…..Ten film znam doskonale i też przy nim płakałam :)

  • Kasia MM napisał(a) 29. 06. 2012 o 9:01:

    to był PRZEdeser:)

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt