Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Festiwal Serników

Wpis

17. 12. 2012, Paulina

Festiwal Serników

Tydzień do Świat, których perspektywa mnie osobiście przyprawia o ból brzucha. Za oknem szara szmata, śniegodeszcz i poniedziałek. Ale za nami- weekend pełen słodyczy i radości. Pierwszy Międzynarodowy Festiwal Serników! Słyszeliście? W starej fabryce sera, Serwar, w Warszawie na Hożej, gdzie MP ma pracownie zrobiłyśmy w sobotę Festiwal Serników.

Nie mogłyśmy niestety WSZYSTKICH zaprosić bo lokal mały a też moce przerobowe naszych piekarników ograniczone. Ale i tak gości było sporo, będziemy kontynuować!!! W planach mamy Festiwal Ziemniaka więc bądźcie czujni.
Tymczasem Festiwal w liczbach – 13 kg sera, 50 jajek, 3 kg cukru (czy coś takiego, kto by to liczył) – w sumie kilkanaście RÓZNYCH serników. Do tego grzane wino,  zimne ognie i doskonała muzyka.



Emilka upiekła niesamowity sernik japoński (w końcu festiwal był międzynarodowy), dalej serniki z białą czekoladą i owocami leśnymi, czekoladowy, z żurawiną…Jej siostra Kasia fenomenalny kokosowy. Magda, gospodyni pracowni postawiła na słone wypieki, ale nie tylko – sernik krówkowy, dalej na piernikowym spodzie i sernikowe babeczki były jej dziełem. Magdy siostra, Ania z tradycyjnej Ochoty, zabłysnęła tradycyjnym sernikiem o konsystencji lekkiej chmurki. Ja upiekłam znany już sernik dyniowy,  też znany skądinąd  sernik cytrynowy,  trochę sernikowych babeczek z karmelowym kremem i czekoladą oraz sernik marmurkowy. Ten od razu stał się moim ulubionym gdyż łączy w sobie dwie wspaniałe rzeczy – brownie i sernik! To jest fantastyczny wypiek, który przeczy tezom, że nie można mieć wszystkiego, że trzeba wybierać, podejmować decyzje, rezygnować z czegoś i wogóle dorosnąć. NIE!!!! Można mieć sernik i brownie w jednym ciastku!

Sernik Marmurkowy

Masa serowa:
500 gramów pełnotłustego śmietankowego serka
3/4 szklanki cukru
3 jajka
1/4 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki naturalnej esencji waniliowej

Masa czekoladowa
2 tabliczki gorzkiej czekolady
1 kostka masła
4 jajka
1 szklanka cukru
1/4 łyżeczki soli
4 łyżki mąki

Masa czekoladowa:
Rozpuszczamy pokruszoną czekolade z masłem w kąpieli wodnej, czyli mniejszy garnuszek z czekoladą i masłem wkładamy do większego z gotującą się wodą.
Jajka ubijamy z cukrem i solą. Dodajemy mąke i mase z roztopionej czekolady. Dokładnie mieszamy.
Masa serowa:
Trzepaczką ubijamy serek żeby był spulchniony, dodajemy cukier, sól, ubijamy dalej, dodajemy jajko po jednym, esencje waniliową po każdym dodanym składniku wszystko ubijamy.
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Prostokoątną płaską blachę do pieczenia wykładamy papierem. W zależności od wielkości blachy ciasto będzie albo grubsze albo cieńsze, musicie wziąć to pod uwagę. Wylewamy mase czekoldową. Potem wylewamy mase serową i końcem drewnianej łyżki robmy esy floresy. Wstawiamy do piekarnika na 30 minut. Studzimy przy otwartch drzwiczakch. Kroimy w kwadraty i obsypujemy cukrem pudrem.

 

 

Słowa–klucze:
, , ,

Komentarze

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt