Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Po prostu wielka purchawa

Wpis

12. 11. 2015, Asia J.

Po prostu wielka purchawa

Pan Józef

Pan Józef

Rosną sobie na łące, jesienią jak gdyby nigdy nic. Wyglądają jak jaja pterodaktyla rozrzucone w trawie. Na ich widok wyobraźnia pracuje. Chciałoby się coś z nimi zrobić, ale właściwie nie wiadomo co. Z pomocą przychodzą miejscowi gospodarze, którzy są przeszczęśliwi, gdy trzymają wielką purchawę w rękach i ślina im leci jak opowiadają nam co z nią zaraz będą robić. No i wiemy już co będzie na obiad – grzybowe schabowe!
Zarówno takie wielkie łąkowe purchawy jak i te mniejsze, które możemy znaleźć w lesie są bardzo dobrymi grzybami jadalnymi. Warunek jest tylko jeden, muszą być młode, jędrne i białe w środku. Mają lekko pikantny grzybowy smak i bardzo delikatną konsystencję. Można je przyrządzać na kilka sposobów: duszone z cebulką i jajecznicą, smażone panierowane, po prostu usmażone no i oczywiście jako składnik sosu lub zupy, do wyboru do koloru.
Te purchawki nie są jedynym dziwnym – mało popularnym grzybem jadalnym jaki możemy znaleźć w naszym lesie, rośnie tam jeszcze szmaciak gałęzisty – siedzuń sosnowy zwany kozią brodą, pyszny ,no i słynny w niektórych kręgach kurczak z lasu.

Ja zdecydowałam się na wersję saute czyli poprostu usmażone na bardzo gorącym oleju. To jest bardzo ważna informacja, purchawka ma strukturę gąbki, więc chłonie wszystko. Jeśli nie chcemy mieć na talerzu kapiących od tłuszczu kawałków to musimy smażyć je w bardzo gorącym oleju (!) i po usmażeniu (2-3 minuty z każdej strony) osączyć je na ręczniku papierowym. Pamietaj, żeby je trochę posolić przed usmażeniem.
Jeśli trafisz na nie kiedyś to polecam ten kulinarny, bezpieczny eksperyment.

IMG_4192IMG_4203

 

Słowa–klucze:
, ,

Twój komentarz

Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt