Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Wpisy oznaczone słowem–kluczem „buraki”

Wpisy oznaczone słowem–kluczem „buraki”

  • 13. 03. 2015, Asia J.

    Sok z kiszonych buraków

    kiszone buraki

    Przednówek – ciągnie mnie do kapusty kiszonej i do soku z kiszonych buraków – moja najnowsza miłość. Przede wszystkim jest pyszny, ale też bardzo zdrowy – zawiera żywe kultury bakterii, witaminy –  głównie B i C. Kiszony sok jest dobrym żródłem żelaza. Doskonale działa na bolący żołądek  i na kaca!  Pokaż cały wpis „Sok z kiszonych buraków”

    Komentarze:
    3 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , ,
  • 23. 05. 2011, Asia J.

    Pieczone młode buraki

    Byłam ostatnio w Puławach, buszowałyśmy z Pau po centrum handlowym w poszukiwaniu ceramicznych patelni. Udało się, zaopatrzyłyśmy się w piękne, kolorowe, zdrowe i niezniszczalne patelnie! Przy okazji Pau kupiła sobie świetne buty, a ja wygrzebałam na stoisku z tanią książką, książkę kucharską Marty Gesler, wydaną w klimacie lat 90tych z dużymi zdjęciami na całą stronę… lubię przepisy Marty Gesler publikowane na łamach różnych pism. Krótko mówiąc zainspirowałam się. Prosto z pracy, jak najszybciej, pojechałam na mój ukochany targ na Wolumenie, niestety koło 18 jest on już prawie całkiem opustoszały, ale że był piękny dzień znaleźli się tacy, co się jeszcze nie spakowali…Kupiłam piękne, młode buraki z dorodnymi liśćmi, szalotki, rukolę, młody czosnek i ser prosto od kozy i po powrocie do domu zabrałam się za przygotowanie kolacji.

    Pieczone młode buraki

    1 pęczek buraków z liśćmi
    5-6 szalotek lub małych cebulek
    5-6 ząbków czosnku

    rukola lub inna sałata
    winegret:
    oliwa z oliwek
    ocet balsamiczny lub sok z 1/2 cytryny
    1 łyżeczka miodu
    1/2 łyżeczki soli
    1/2 łyżeczki musztardy

    Buraczki myjemy, nie obieramy, o tej porze roku wszystkie części są jadalne, odcinamy liście. Cebulki obieramy z łupin. Czosnek zostaje w swoich łupinkach. W naczyniu żaroodpornym układamy buraki (większe przekrawamy na pół), przekrojone wzdłóż szalotki i czosnek. Wkładamy bez przykrycia do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy , aż buraki będą miękkie – ok 30 minut. W tym czasie przygotowujemy sałatę z rukoli i liści botwiny, dodajemy winegret. Upieczone warzywa układamy na sałacie. Upieczony czosnek jest fantastyczny, możemy go wyciskać z ząbków bezpośrednio na buraki lub posmarować nim kromkę pieczywa. Ja moje buraki podałam oprócz sałaty z chrupkim, żytnim pieczywem i kozim, wiejskim twarogiem.

    Komentarze:
    11 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , ,
  • 13. 08. 2010, Asia J.

    Indyk pieczony w ziołach

    Byłam ostatnio nad naszym morzem, była przepiękna pogoda więc głównym zajęciem było leżenie na plaży. To było cudownwe – leżenie na rozgrzanym, białym piasku…, gorzej było gdy człowiek usiadł albo musiał wstać i pojść się wykąpać…. wszystkie części cudownie płaskie w pozycji leżącej nagle stawały się większe, wystające, Pokaż cały wpis „Dieta….. dzień pierwszy”

    Komentarze:
    10 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , , ,
  • 16. 02. 2010, Paulina

    Miłość do buraka

    Walentynki jakoś przeszły w mojej kuchni bez większego echa, co to z końcu za idiotyczny pomysł na świętowanie dnia zakochanych w środku zimy? Rozumiem w maju – można usmażyć naleśniki z kwiatami czarnego bzu, w czerwcu – można zajadać się truskawkami i szparagami, w lipcu – wypiekać jagodowe muffinki, w sierpniu – przygotować na romantyczne śniadanie jajecznicę ze świeżymi kurkami, ale w lutym? Dział owocowo warzywny w moim sklepie jest bardzo mało inspirujący o tej porze roku, to znaczy oczywiście są tam: pomarańcze, banany, awokado, bataty, imbir i nawet owoce liczi, ale czegoś mi tu brak. Ach, ta cywilizacja nadmiaru i moje malkontenctwo. Chcę jakieś prawdziwe warzywo, utytłane w ziemi, a nie dojrzewające pod kwarcówką na glebie z włokien kokosowych. Lets back to the roots!
    No właśnie jedyne chyba warzywa, które utrzymują naturalną świeżość zimą to warzywa korzeniowe czyli marchewki, selery, pietruszki, buraki, pasternak, brukiew. Ziemniak to chyba inna kategoria. Pasternak i brukiew omówie kiedyś osobno w notce o niszowych i trudno dostępnych warzywach. Selera nie szanuje. Marchewka już mi się znudziła. Pozostają buraki.

    Buraki bardzo lubie, moje uczucie do nich jest pełne szacunku i zaufania, cieszę się że ostatnio wychodzą na salony z barów mlecznych i szkolnych stołówek. Nie da się ukryć, że są w naszym kraju potęgą, chociaż brzmi to chyba dwuznacznie. Aczkolwiek czytałam ostatnio jak wielka moda panuje we Francji na warzywa korzeniowe, w ramach organicznej, dobrej, sezonowej kuchni, w restauracjach gourmandziści zajadają glazurowaną brukiew i zupę krem z buraków.
    O tym, że buraki są zdrowe wie chyba każde dziecko, więc się już nie będe nad tym rozwodzić. Co zrobić żeby te skromne warzywo nabrało szlachetności i wydobyło wszystkie swoje atuty? Najlepiej buraki upiec w całości. Pieczenie skoncentruje smak, wydobędzie słodycz i zachowa buraczany kolor. Najlepiej po dokładnym umyciu, zawinąć każdego buraczka w aluminiową folię i wsadzić do rozgrzanego do 200 stopni pieca na jakąś godzinę.
    Po wyjęciu i przestudzeniu obieramy i kroimy w półplasterki.
    Buraki wymagają intensywnej oprawy. Przede wszystkim winegret, dużo winegretu – oliwa z oliwek, ocet balsamiczny, sporo czosnku, sól. Pasuje też do nich tymianek, bazylia, pietruszka.
    Bardzo lubią towarzystwo serów – oczywiście kozi, ale też pleśniowy, czy pokruszona feta.
    Do tego wspaniałym dodatkiem są uprażone włoskie orzechy, pestki dyni czy też słonecznika. Doskonale się to wszystko zaprezentuje na liściach rukoli – to jest wtedy burak w wersji prawie, że wieczorowej.
    Ja upiekłam sobie kilogram buraków, zmiksowałam oliwę z czosnkiem i zieloną pietruszką (to takie moje zimowe pesto) wszystko razem wymieszałam i bede jeść z kozim twarożkiem i pestkami słonecznika przez najbliższe trzy dni, aż mi się znudzi.

    Komentarze:
    13 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , ,
Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt