Blog kulinarny „Klapsa czy konferencja?”: Wpisy oznaczone słowem–kluczem „kolendra”

Wpisy oznaczone słowem–kluczem „kolendra”

  • 25. 02. 2013, Asia J.

    Sałatka z papaji

    Udało mi się ostatnio wyjechać w daleką, wymarzoną podróż do krainy najpyszniejszego (moim zdaniem) jedzenia na świecie czyli do Tajlandii. Myślałam o tej podróży od lat, rozwarzając różne za i przeciw, czekając na odpowiedni, ten jedyny, właściwy moment… Pewnego dnia, jednak całkowicie poza moją kontrolą ;) moje własne życie, które rządzi się własnymi prawami wzięło mnie z zaskoczenia. Pokaż cały wpis „Papaya salad”

    Komentarze:
    0 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , ,
  • 20. 11. 2011, Magdalena

    Purée z marchewki

    Purée ziemniaczane na nowo odkryłam w liceum. Mama koleżanki poczęstowała mnie barszczem ukraińskim, któremu towarzyszyło purée z ziemniaków podane na osobnym talerzu. W swoim własnym domu raczej bym tego nie tknęła, ale ponieważ jestem dobrze wychowaną dziewczynką, to w gościach nie mogłam odmówić. No i zaskoczyłam. To było doskonałe! maślane! miłe! Ile to lat straciłam będąc pod wpływem urazu do szarej przedszkolnej brei. Od tamtej pory purée ziemniaczane jest stale obecne w moim życiu. Myślę, że można je spokojnie zaliczyć do kategorii „comfort food”. Pokaż cały wpis „Pomarańczowa rewolucja”

    Komentarze:
    7 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , ,
  • 06. 11. 2011, Magdalena

    Ziołowy omlet

    Po wczorajszym zakrapianym wieczorze obudziłam się z jedną myślą: Ciepłe śniadanie! Jakub nie je pieczywa. To trochę utrudnia sprawę. Na szczęście w naszym domu zawsze znajdą się jajeczka 0 lub jedynki, wygrzebałam też spory wybór ziół od pana Ziółko!: trybula, koledndra, koperek. Sięgnęłam więc po naszą biblię „Plenty” by Yotam Ottolenghi i znalazłam świetny przepis na ziołowy omlet. Pokaż cały wpis „Ziołowy omlet na śniadanie”

    Komentarze:
    3 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , , ,
  • 05. 10. 2011, Paulina

    Pieczone warzywa z pomidorową salsą


    Zrobiłam to danie ostatnio juz chyba ze trzy razy i cały czas nie udalo mi sie gotowej potrawy sfotografowac. Robi sie ciemno zbyt wcześnie, a potem wszystko znika tak szybko… Trudno, musicie sobie ją wyobrazić, jak wygląda po zrobieniu a najlepiej zrobić. To jest pyszne – zreszta popatrzcie na te jędrne bakłażanki, malutkie cukinie i czerwone papryki. Do tego świeża kolendra, mięta, pomidor, nuta słodka, ostra i kwaśna. Po prostu musicie to zrobić, póki jeszcze są na straganach te wszystkie wspaniałości. Zaraz wszystko zniknie i wtedy będziecie żałować ;) Pokaż cały wpis „Pieczone warzywa z pomidorową salsą”

    Komentarze:
    3 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , , ,
  • 22. 09. 2011, Asia J.

    Kasza orkiszowa z pomidorami

    Yotam Ottolenghi był inspiracją również do tego dania. Idealne na teraz, kiedy jest taka obfitość wszelkich gatunków pomidorów. Różne kształty i kolory, można oszaleć, ale można też ugotować TO! A TO można jeść na ciepło i na zimno. Podana niżej kombinacja pomidorowych gatunków jest tylko inspiracją do, mam nadzieję, Waszych wariacji na temat tego przepisu. Pokaż cały wpis „Pomidorowa uczta”

    Komentarze:
    1 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , ,
  • 03. 09. 2011, Paulina

    Czatnej ze śliwek i cebuli

    Aśka kiedyś już robiła czatnej ze śliwek, ale ten jest inny, tak jak my jesteśmy inne. W dodatku jest w wystrzałowym towarzystwie grilowanego filetu z pstrąga. Pstrąg jest rybą bardzo dobrą i łatwą w obsłudze, pod warunkiem, że się wyciągnie z niego ości. Łatwo to zrobić małą pęsetką i ostrym nożem.
    Czatnej możemy zrobić w większej ilości i pozamykać go w słoikach na zimę. To będzie świetne urozmaicenie, do ryby czy mięsa, albo na przekąskę do dobrego sera i krakersów. Zawsze uważam, że słoiczek z własnym dżemem czy czatnejem jest bardzo miłym i niekonwencjonalnym prezentem.
    Pokaż cały wpis „Czatnej ze śliwek i cebuli”

    Komentarze:
    4 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , , ,
  • 13. 04. 2011, Paulina

    Wegetariańska zupa pho

    Dosyć mam już tych narzekań na pogodę. Mamy kwiecień, mieszkamy w Polsce i jest jak jest, czasem słońce, czasem deszcz. Alan Bean- jeden z astronautów, który załapał sie na słynną wysokobudżetową wycieczkę, od czasu lotu na Księżyc ani razu nie narzekał na pogodę na Ziemi, mówi, że uwielbia fakt, że MAMY pogodę.
    Karmię więc moją melancholijną duszę, patrząc na targane wiatrem nagie gałęzię, bo potem znów będzie gorące lato i wtedy trzeba będzie sie bawić i nosić te bluzeczki w neonowych kolorach.
    Tymczasem na rozgrzewkę i wzmocnienie proponuje wietnamską zupę pho, czyli jak to określiła A. rosół z imbirem. Klasyczna zupa pho powstaje z esencjonalnego wołowego rosołu, ja krowy wolę oglądać w reklamach Milki niż je gotować ,więc proponuje Wam wersję wegetariańską.
    Pokaż cały wpis „Wegetariańska zupa pho”

    Komentarze:
    9 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , ,
  • 11. 12. 2010, Asia J.

    Ryżowe naleśniki

    Dookoła śnieg, mróz albo jakaś szara chlapa zamarzyły mi się egzotyczne aromaty. Białe ryżowe naleśniki z nadzieniem pachnącym kolendrą i imbirem…białe jak śnieg, ale rozgrzewające jak słońce. Pokaż cały wpis „Białe jak śnieg….ryżowe naleśniki”

    Komentarze:
    1 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , , ,
  • 04. 12. 2010, Asia J.

    Tagin z ryb i warzyw

    To danie zawsze mi bardzo smakowało, a jednocześnie totalnie onieśmielało….efekt był taki, że od lat mam garnek do robienia taginu, prawdziwy arabski, przywieziony  chyba z Maroka i podarowany mi jako fance tego dania, żebym mogła sama sobie je zrobić w każdej chwili. Nic jednak z tego nie wyszlo przez siedem długich, chudych lat, aż do wczoraj! Ta nagła zima, mróz, śnieg i zawieja zapachniały mi nagle jakimiś wschodnimi aromatami – kuminem, mieloną kolendrą, kurkumą, szafranem…zobaczyłam oczami wyobraźni złocisto- pomarańczową lśniącą potrawę pachnącą ciepłem i przywodzącą na myśl jakiś wspaniały targ z egzotycznymi warzywami, którego w realu nigdy nie widziałam. Tak na mnie działa zima….. zadzwoniłam do mojej przyjaciółki , specjalistki od taginu aktualnie zamieszkującej w Bratysławie, ale wiele lat żyjącej w Amsterdamie wśród niezliczonych arabskich sklepów spożywczych i targów z rybami, zapamiętałej kucharki i kulinarnej eksperymentatorki. Szybko powiedziała mi co i jak no i juz. Sprawa była w toku, teraz tylko zakupy rybno-warzywne na ulubionym targu tzw. Wolumenie (przyprawy wszystkie mam, żyjąc w ciągłej gotowości do zrobienia tego dania). Muszę się przyznać, że tak jak komponowanie azjatyckich zestawów przypraw jest dla mnie całkowicie naturalne i nie sprawia żadnego kłopotu, tak z arabskimi aromatami mam straszny problem, lubię je, ale nie bardzo umiem się nimi posługiwać….Ryzyk fizyk, Renata podała mi dokładne proporcje, którym postanowiłam zaufać. Pokaż cały wpis „Tarzan z Wolumenu czyli tagin z ryb i warzyw”

    Komentarze:
    3 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , , , ,
  • 03. 09. 2010, Asia J.

    Aromatyczna zupa z cukinii

    Bardzo przyjemne doświadczenie smakowe dla wszystkich, którzy kochają wschodnie aromaty. Zupa powstała na podstawie przekazu telefonicznego, więc odbiega od oryginału, który miałam przyjemność próbować. Było to też dla mnie wyzwanie z powodu właśnie przypraw, które są bardzo aromatyczne i mam lekki opór przed ich używaniem, poprostu wydaje mi się, że nie umiem. Pokaż cały wpis „Aromatyczna zupa z cukinii”

    Komentarze:
    5 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , ,
Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt