Przepisy

  • 20. 01. 2012, Asia J.

    Duszona czerwona kapusta

    Ostatnio mam ochotę na wszystko co czerwone,pociągają mnie buraki i czerwona kapusta no i oczywiście czerwone wino. Taka kapusta budziła we mnie sprzeczne emocje, piękna z wyglądu i często dziwna w smaku, przyprawiana octem i innymi dziwnymi przyprawami, zimna…brrrrr. Pokaż cały wpis „Czerwona kapusta z jabłkami”

    Komentarze:
    6 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    ,
  • 17. 01. 2012, Asia J.

    Risotto z porem i cukinią

    Risotto na czwartkowy obiad w pracy miało być jak zwykle z dynią hokaido i anchois, ale niestety zapomniałam zabrać z domu wszystkich składników. Ruszyłam na wycieczkę po okolicznych sklepach, ale jak powszechnie wiadomo w sklepach w warszawskim centrum łatwo nie jest. Na szczęście mamy sklep z bio żywnością, w którym jest duży wybór np. ciekawych serów kozich i owczych. Magda nie ma tolerancji na kozie aromaty, więc kupiłam owcze pecorino i ruszyłam dalej. Z warzywami dramat, warzywniak w Alei Wyzwolenia dosłownie zmieciony z powierzchni ziemi, w pobliskim spożywczym znalazłam dwa pory, małą cukinię, cebulę, w następnym anchois i ryż. Wino i czosnek czekają w lodówce, mam wszystko. Wracam do kuchni , po godzinnych łowach. Pokaż cały wpis „Risotto z porem i cukinią”

    Komentarze:
    3 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , , ,
  • 03. 01. 2012, Paulina

    Cytrynowy deser z mascarpone

    „Deser bez sera jest jak piękna kobieta bez oka.”

    Pewne rzeczy się nie starzeją – między innymi dowcip, błysk w oku, ineteligentna metafora.
    We Francji, gdzie sztuka kulinarna jest jak wiadomo dobrem narodowym, prawie 200 lat temu Anthelme Brillat-Savarin opublikował „Fizjologia smaku albo Medytacje o gastronomii doskonałej”. Jak dotąd to chyba najwybitniejszy z traktatów o jedzeniu. I o przyjmowaniu gości! Na przykład zasada, którą stosuję, żeby na kolacji, chcąc podtrzymać jedną konwersacje przy stole nie zapraszać więcej niz 8-10 osób. Sprawdza się! Oczywiście zależy jakich osób, bo wczoraj byłam na kolacji w gronie osób 9 i wszyscy przerywali sobie, przekrzykując się i zupełnie nie dbając o spojność rozmowy. No, ale to zależy od temperamentu biesiadników. Trzeba też przyznać, że troszeczkę sztuka savoir vivre podupadła w ostatnim stuleciu.
    Wracając do fascynującej lektury – autor był prawnikiem, sędzią, ale sławę i nieśmiertelność przyniosły mu krótkie i humorystyczne aforyzmy, od których roi się w tej biblii smakoszy i znawców kuchni. Pewnie niektóre z nich znacie.

    „Powiedz mi co jesz, a powiem ci kim jesteś.”
    „Kto podejmując swoich przyjaciół nie wkłada osobistej troski w przygotowanie dań, nie jest wart ich posiadania.”
    „Losy narodów zależą od ich sposobu odżywiania się.”

    Czy mój ulubiony:
    „Deser bez sera jest jak piękna kobieta bez oka.”

    To jest jedno z tych zdań pod którym mogę się dwoma łapkami podpisać. I taki też deser – na bazie serka mascarpone podałam wczoraj hałaśliwym gościom.
    Pokaż cały wpis „Cytrynowy deser z mascarpone”

    Komentarze:
    9 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , ,
  • 31. 12. 2011, Paulina

    Naleśniki

    Być może przyjdzie Wam do głowy powitać Nowy Rok jakimś wykwintnym śniadaniem. Oczywiście zamknięte sklepy i kawiarnie, w głowie szum, ale kilka podstawowych produktów – mąka, jajka, mleko, jogurt, masło, plus parę przypraw, mały słoiczek domowej marmolady, może się okazać że to wszystko akurat jest pod ręką. I już, to wystarczy żeby przygotować pyszne naleśniki, w wersji amerykańskiej czyli – grube, puchate pancakes!

    Podstawowy przepis

    • 1 szklanka mąki
    • 1 szklanka mleka (opcjonalnie pół na pół z kefirem)
    • 1 jajko
    • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
    • 1 łyżka stopionego masła
    • 1 łyżka brązowego cukru
    • szczypta soli

    Ciasto dokładnie mieszamy, odstawiamy na pół godziny. Ja do moich naleśnikasów dodalam drobno starty imbir (1 łyżkę), szczyptę cynamonu i rodzynki namoczone w rumie. Akurat to miałam pod ręką, ale świetne też będą banany, pokrojone drobno jabłka, pokruszona czekolada lub orzechy.

    Naleśniki smażymy na maśle, mniej więcej dwie łyżki ciasta na jeden naleśnik, fajne są takie nieduże, okrągłe. Z dodatków oczywiście klasyk -syrop klonowy, ale też jogurt grecki, pokrojone owoce czy jakieś pyszne domowe konfitury. U mnie był to pyszny dżem z pomarańczy który dostałam od E. na gwiazdkę oraz konfitura malinowa którą wysmażyłam z póznych malin we wrześniu.
    Pycha!

    A w Nowym Roku życzę Wam wielu pysznych śniadań i wiele MIŁOŚCI!!!!!

    Komentarze:
    7 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , ,
  • 29. 12. 2011, Paulina

    Święta, święta i po świętach

    Jak spędziliście święta? Czy było miło, smacznie, lekko, czy nudnawo, tłusto i na rapacholinie?  Ja miałam radosną i mało patetyczną Wigilię podczas której pojawił się święty Mikołaj z odklejającą się brodą, a w ogólnym zamieszaniu pies pożarł pół pasztetu z ryby, który dzielnie wypiekałam poprzedniego dnia. Czyli klasyk można rzec. Co prawda kot nie przewrócił choinki w tym roku, ale chaos i zabawa to jest znak rozpoznawczy wszelkich oficjalnych imprez w moim domu. Potem udałam się na Wigilię w gronie przyjaciół, gdzie świętowaliśmy również moje urodziny i można rzec, że hasło „świętować” zinterpretowaliśmy bardzo dosadnie, bo te święta były huczne.
    A dzięki wspaniałej kolacji, którą wydała Asia w drugi dzień świąt były też bardzo smaczne.


    Był pyszny łosoś marynowany z curry – przepis który wygrzebała z jakiejś książki kucharskiej z czasów PRL. Jest on flagową potrawą wigilijną w rodzinie Jakubowiczów, postanowiłyśmy go umieścić w naszej książce. Tutaj dla przypomnienia: Pokaż cały wpis „Święta, święta i po świętach”

    Komentarze:
    2 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , ,
  • 24. 12. 2011, Asia J.

    coś świątecznego

    W ciągłym niedoczasie, w ciągłym pośpiechu, wokół świąteczne napięcie, tłumy ludzi w sklepach i w samochodach, trąbią na siebie i na zabieganych przechodniów. Jest w tym coś przygnębiającego, bo całe to zamieszanie sprawia, że zapominamy po co to wszystko, że ma być miło, wyjątkowo, światecznie. Podoba mi się za to, że jeszcze wczoraj niezwracający na siebie uwagi ludzie dziś składają sobie życzenia i uśmiechają się do siebie, łatwiej można nawiązać kontakt z kasjerką i ochroniarzem w supermarkecie. To oczywiście dotyczy tych którzy mają takie potrzeby ;) Pokaż cały wpis „coś świątecznego”

    Komentarze:
    2 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , ,
  • 19. 12. 2011, Paulina

    Pieczone buraki z pesto z pietruszki i anchois

    Jak Wam się żyje w czasach kryzysu? Oszczędzacie – czy przeciwnie zyjecie na kredyt niczego sobie nie odmawiając? Jak powstrzymać się od wydawania kiedy na ulicach śwatełka, choinki, „Last Christmas”, dzwoneczki i cała ta presja. Przeciez są swięta, nie można sobie niczego odmawiać, trzeba zastawić stól i kupić tysiąc niepotrzebnych rzeczy, które wylądują na śmietniku przed końcem stycznia.
    Czytam wywiad z Nigelem Slaterem, analizuje moje marne zasoby finansowe i myślę o „cucina povera”. Włoski termin „cucina povera” – czyli kuchnia ubogich odnosi się do prostego jedzenia z lokalnych, niewyszukanych składników. W końcu skromne buraki, brukiew, pęczak nie od dziś szturmem zdobywają nasze talerze, strony magazynów kulinarnych i restauracyjne menu. A tradycyjne wigilijne potrawy to jakże wspaniały przykład „cucina povera”.
    Pierogi z kapusta, grzyby, suszone owoce, śledź. Nie brzmi zbyt ekstrawagancko i wyszukanie, co? Dziś mamy sąsiedzkiego śledzika na Saskiej Kępie więc postanawiam wypróbować na znajomych moją kuchnie dla ubogich. Ułatwiam sobie zadanie i sięgam po oliwę, anchois i zamrożone zioła jako dodatki.

    Pokaż cały wpis „Sąsiedzki śledzik w czasach kryzysu.”

    Komentarze:
    2 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , ,
  • 20. 11. 2011, Magdalena

    Purée z marchewki

    Purée ziemniaczane na nowo odkryłam w liceum. Mama koleżanki poczęstowała mnie barszczem ukraińskim, któremu towarzyszyło purée z ziemniaków podane na osobnym talerzu. W swoim własnym domu raczej bym tego nie tknęła, ale ponieważ jestem dobrze wychowaną dziewczynką, to w gościach nie mogłam odmówić. No i zaskoczyłam. To było doskonałe! maślane! miłe! Ile to lat straciłam będąc pod wpływem urazu do szarej przedszkolnej brei. Od tamtej pory purée ziemniaczane jest stale obecne w moim życiu. Myślę, że można je spokojnie zaliczyć do kategorii „comfort food”. Pokaż cały wpis „Pomarańczowa rewolucja”

    Komentarze:
    7 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , ,
  • 17. 11. 2011, Asia J.

    Kasza jaglana z pieczonymi warzywami


    Cudowne, ciepłe aromaty, złote kolory, idealny zestaw na dziś i na wczoraj. Składniki dostepne całą zimę. Siedzę i znowu studiuję Plenty, szukam warzyw, widoku których nie będę mogła zapomnieć. Potrzebuję inspiracji do ugotowania obiadu dla 4 osób. Mam dynie piżmową od Pana Ziółko, szukam dla niej towarzystwa…. Pokaż cały wpis „Późnojesienna jaglana z pieczoną dynią”

    Komentarze:
    4 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , ,
  • 07. 11. 2011, Paulina

    Membrillo

    Ostatnio przyszła do mnie refleksja, że jednym z największych osiagnięć ludzkości jest wytrącenie kazeiny z mleka i wyprodukowanie sera. O pasterze mezopotamscy, którzy pierwsi wlaliście mleko do bukłaka z żołądka owcy, nawet przez myśl wam nie przeszło jak wielkie znaczenie dla ludzkości miał ten prosty gest. Dziś znamy około 4000 gatunków sera, do jego produckji używa się głównie mleka krowiego, bawolego, koziego, owczego, poddaje się go przeróżnym dziwnym procesom, dojrzewa w sianie, w jaskiniach, w popiele, nie dojrzewa wcale, je się go z robakami i z pleśnią. Pokaż cały wpis „Ser, wino i pigwa”

    Komentarze:
    5 Dodaj swój komentarz
    Słowa–klucze:
    , , , ,
Praktyczna piękna unikalna torba nie tylko na zakupy

Książka „Klapsa czy konferencja?”

Klapsa czy konferencja?

Nasza książka jest zupełnie inna niż wszystkie. Oprócz wielu wypróbowanych przepisów i wyjątkowego designu, dwóch kolorów okładki, ma ciekawą formę pamiętnika.

Każdy rozdział zaczyna sie od zabawnej historyjki z życia głownej bohaterki, która to urządza parapetówkę, leczy kaca, zaprasza rodziców na obiad i tak dalej. Opowieści te łączą sie z różnymi daniami, które to serwuje sobie i swoim najbliższym ta urocza osoba.

Co my tu z zresztą będziemy o tym opowiadać, to trzeba przeczytać!

Na zachęte obejrzyjcie sobie z bliska kilka stron.

Pokaż fragment książki

Kontakt